>w tym roku…

>… grypa jeszcze mnie nie dopadła. Ale dziś nadjedzie, razem z zakatarzonym Panem Mężem. Szkoda mi go, ale z wiadomych względów wolałabym, aby właśnie dziś do domu nie wracał ;). Mam nadzieję, że chociaż pójdzie do lekarza i przywiezie jakieś stosowne medykamenty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s