>smaki dzieciństwa.

>W latach osiemdziesiątych kupno czegokolwiek poza obrzydłym blokiem czekoladopodobnym lub andrutami od prywaciarza graniczyło z cudem. Dlatego mój tata (a może to babcia) wymyślił taki przepis:

  1. na patelni rozgrzej nieco tłuszczu (oliwa lub margaryna, jak kto woli)
  2. połóż dwie kromki chleba i obsmaż na złoto pilnując, aby się nie przypaliło
  3. przełóż na talerz, posmaruj powidłami albo zwyczajnie posyp cukrem.
  4. zjedz z apetytem!

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ wcinam dziś na śniadanie smażonych chleb z powidłami :).

Jak już jesteśmy przy dzieciństwie, to może jeszcze to:

2 uwagi do wpisu “>smaki dzieciństwa.

  1. >U mnie w domu się jeszcze smarowało takie grzanki koncentratem pomidorowym i posypywało solą (można było pokroić dymkę)Metallicę też kojarzę 🙂 i tęsknię za starymi utworami, nowe to nie to samo 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s