>wydział komunikacji.

>

Większości z nas pobyt w wydziale komunikacji własnego miasta kojarzy się raczej z traumatycznym przeżyciem niż czymś przyjemnym. Muszę Was zdziwić w moim mieście wszystko odbywa się ekspresowo i przyjemnie. Po pierwsze w internecie rezerwuję sobie odpowiedni dla mnie termin, ściągam ze strony wszystkie wymagane formularze, wypełniam i jadę. I już po 20 minutach wychodzę szczęśliwa dzierżąc w dłoni komplet tablic. Ehhhh gdyby wszystko tak załatwiać😉.
Mała Pierdoła dostała drugą cieczkę już po 4 miesiącach. Wystraszyłam się, myślałam, że to ropomacicze czy jak to się nazywa… Na szczęście to tylko (raczej aż!) cieczka. Ostatnia w jej życiu, Jak tylko się skończy umawiamy się na zabieg. Wszyscy twierdzą, że tak lepiej. A ja jakoś nie mogę tego w pełni zaakceptować. Jedyna nadzieja, że trochę temperament jej przygaśnie. Po kilku dniach spędzonych u moich rodziców jest nie do okiełznania.

2 uwagi do wpisu “>wydział komunikacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s