>w sobotę…

>

… bal charytatywny dla szkoły dziecka mojej koleżanki (heh). Tym razem bez przebierania. Dlatego szukam szpilek. Wiem już na pewno, że nie ma ich w Warszawie, nie ma w sypialni ani w garderobie. Została jeszcze piwnica. Jak się nie znajdą teraz, to znajdą się przy przeprowadzce albo zostały gdzieś kiedyś w jakimś hotelu po jakiejś imprezie. Zdarza mi się. Dość często.

Reklamy

6 uwag do wpisu “>w sobotę…

  1. >nivejko ja za bardzo nie lubię zakupów w ogóle (poza kupowaniem samochodów :))… a buty kupuje jak muszę, bo i tak chodzę tylko w jednych i jak sama widzisz nie pamiętam gdzie mam inne ;)margo: nie! znalazły się i perły się znalazły przy okazji więc wszystko mam, muszę tylko nabyć pończochy drogą kupna…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s