dziwny dzień…

… od samego rana. Cztery stopnie mrozu i działające zraszacze trawników w mijanych ogrodach. U notariusza zamiast spodziewanych kosztów 4200+vat stanęło na 1400 brutto. A potem? Potem Pan policjant tylko mnie pouczył, zamiast wlepić mandat. A za oknem? Za oknem ciemności.

12 uwag do wpisu “dziwny dzień…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s