delektuję…

.. się wolnością. Upajam każdą chwilą. Dokonuję wyborów i ponoszę ich konsekwencje. Jednak… coraz częściej czuję się samotna. Zastanawiam się całkiem poważnie, czy nie podjąć jakieś pracy na pół etatu tylko po to, aby częściej przebywać z ludźmi. Tylko.. tylko są ludzie, którzy owej pracy potrzebują bardziej niż ja. Potrzebują jej, aby żyć…

21 uwag do wpisu “delektuję…

  1. no właśnie dzwoniłam do domów dziecka, niestety głównie podejmują tam wolontariat głównie studenci, ale w jednym Pani dała szansę, że Pan Dyrektor się zgodzi..

  2. no to może społecznie popracuj. Na ten przykład potrzebujemy kogoś do robienia dekoracji. To znaczy ja potrzebuję. Moja szefowa uważa że nie ma takiej potrzeby bo sobie daje radę. Jakoś. No właśnie z uwagi na to że jakoś to jakbyś chciała to proszę bardzo;D

  3. Nie wiem jak jest w Polsce, ale chyba bardzo podobnie, wiec proponuje domy dziecka, domy starcow, szpitale z ludzmi chorymi na raka. To sa plaxowki, ktore przynajmniej tutaj zawsze potrzebuja wolunatariuszy, zeby posiedziec, pogadac, poslucha, potrzymac za reke.

  4. myślę, że wiara nie ma dla nich znaczenia, liczy się chęć niesienia pomocy. Gwarantuję, że nikt Cię tam o wyznanie nie zapyta 😀

  5. muzea, biblioteki potrzebuja bardzo wolontariuszy. kontakt z ludźmi zapewniony!
    pozdrowienia:)
    swoja drogą..rzadki luksus pracować dla przyjemności, a nie z przymusu!!
    buźka:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s