nieoczekiwanie (really?)…

… wylądowałam w Warszawie o 0:30, dzisiaj. W sumie to wylądowaliśmy wszyscy, całą rodziną… Nocka była obłędna, gorąco i duszno, i bezsennie, a Pan Mąż o 5.00 musiał stawić się na Okęciu. Współczuję mu. Mam nadzieję, że w samolocie znajdzie chwilę, aby się przespać.
Zmęczyłam Małą Pierdołę godzinnym spacerem w upalnym słońcu i teraz mam chwilę dla siebie. Mała nie lubi tutaj być, za ciasno, nie ma się gdzie bawić i nie ma ogrodu. Ale poznałyśmy dziś fajną Panią z psem na spacerze i odkryłyśmy zupełnie nieznane i całkiem fajne miejsca…

3 uwagi do wpisu “nieoczekiwanie (really?)…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s