rozpusta…

… najlepsze lekarstwo na smutki?

Chłodno dzisiaj, można gotować. Zaczęłam od zupy koperkowej wg aniado (której pomysł z podsamżaniem warzyw, przed dodaniem ich do zupy jest GENIALNY!), za zupą szły dwa filety z grenadiera. Pomysłu na niego nie miałam szczególnego, więc zrobiłam to co Pan Mąż lubi najbardziej – szpinak, ryba, mozarella i do piekarnika.

Niestety wciąż pozostawał pewien niedosyt… i wymyśliłam – SERNIK! Co prawda od Dr. Oetkera, ale za to zawsze się udaje i kosztuje niewiele pracy.

A teraz…? Teraz delektuję się ciszą i zawiązuję sadełko.

 

ps. rzeczony sernik😉

9 uwag do wpisu “rozpusta…

  1. Cieszę się, że zupa koperkowa przypadła Wam do gustu🙂
    Jeśli mogę to poproszę w zamian dokładniejszy przepis na tę rybkę ze szpinakiem😉 Brzmi wielce obiecująco!
    Pzdr Aniado

    • anioado: to jest sposób na leniucha😉, szpinak podsmażyć z czosnkiem, może być ze śmietaną albo serem, choć ja wolę bez dodatków – rybę posolić, opieprzyć – obsmażyć na patelni – w naczyniu żaroodpornym na spód położyć szpinak, później rybę, a na to mozarellę.. choć jak kładę ją tylko na mężową rybę, wolę bez sera… przypiec aby ser się rozpuścił i zarumienił.. koniec roboty🙂

  2. Smakowite ale nie dla mnie choć bardzo lubię.
    Rok temu rzuciłam palenie i przybyło mi trochę kilogramów.
    Żeby wrócić do uprzedniego stanu muszę zapomnieć
    o takich przyjemnościach jak sernik…😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s