udałam się do sądu…

zupełnie niespodziewanie dzisiaj. Okazało się, że w 2007 roku nie wpisano jako współwłaściciela mojego męża. Nie moja wina w żaden sposób, w akcie notarialnym czarno na białym stoi, że wspólnota majątkowa. Ale to ja dziś spędziłam 40 minut na dojeździe do sądu, 1/5h w sądzie będąc odsyłaną z pokoju do pokoju i kolejne 1/5h na powrocie do domu (godzina korkowa nastała). Za jakiś tydzień rzeczona usterka wpisu do księgi wieczystej powinna być sprostowana dzięki czemu w starostwie będę mogła otrzymać wypis z rejestru gruntów.

Obłęd.

PS Szczęście, że nie kazali sobie za to zapłacić.

2 uwagi do wpisu “udałam się do sądu…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s