wywołana…

… do odpowiedzi z nieznanych przyczyn przez variorrę przypomniałam sobie o blogu. Nie żebym faktycznie o nim zapomniała, ale jakoś tak z dnia na dzień ta sprawa była odkładana na wieczne jutro.

Podróż do Indii i Nepalu była dla mnie cudownym doświadczeniem, Mam ochotę na jeszcze. Mimo, że zwiedziliśmy wiele, to tak naprawdę nie widzieliśmy nawet dziesiątej części tego ogromnego kraju. Ale co ja tu będę się rozpisywać…

Katmandu i świątynia a właściwie Stupa Bodnath (czytaj: bodinat)  – baaardzo stara i piękna. Ukryta wśród niewysokich kamieniczek, otoczona sklepikami z pamiątkami i gruchającymi gołębiami. Trafiliśmy akurat na trwające święto Diwali, więc ludzi na ulicach było niewielu a atmosfera senna. A może tak wygląda „codzień”? Nie wiem, chętnie przejadę się jeszcze raz sprawdzić.

2 uwagi do wpisu “wywołana…

  1. no trzeba było Cię jakoś zmobilizować😉, a zdjęcia super, chyba nastepnym razem zapakuję Ci się do torby😉😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s