O owsianych florentynkach…

Aniado marzyłam jak tylko przeczytałam przepis. Uwielbiam wszelkie ciastka płatkowo-pestkowe. Nawet same płatki usmażone z cukrem na patelni lubię. Przypominają mi dzieciństwo, babcia mnie tego nauczyła. Miałam nadzieję do przepisu wtrącić swoje parę groszy i zamieszać w to wszystko miód zamiast cukru, ale jakoś nie wymyśliłam, jak połączyć białko z miodem, który przecież jest bardzo gęsty kiedy jest zimny, a ciepłego do białka nie dodam, bo nie jajecznicę w wersji hardcore tutaj robimy.

Zrobiłam z podwójnej porcji i dobrze, bo się obawiam, że do jutra nic nie zostanie.

7 uwag do wpisu “O owsianych florentynkach…

  1. Eulalio,
    Jak to miło przeczytać taką entuzjastyczną recenzję! Cieszę się podwójnie, bo to mój autorski przepis🙂
    Twoje florentynki prezentują się bardzo smakowicie! Wyjątkowo dobrze wyglądają w tym pięknym słoju🙂
    Pzdr i zapraszam po kolejne przepisy
    Aniado

  2. Chyba muszę podesłać Ci przepis na ciasteczka owsiano – malinowe, z płatków owsianych i świeżych malin, z dodatkiem miodu i masła🙂 Są pyszne ! Robiłam w sezonie malinowym. Takich jak Ty jeszcze nie robiłam, ale wyglądają smakowicie🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s