Kurczaczki-bliźniaczki…

… myślicie, że to możliwe? Trafiło mi się dziś jajko z dwoma żółtkami.

Śniadanie już było, czas wymyślić sobie zajęcie. I wymyśliłam. Zachęcona ostatnim tartowym sukcesem postanowiłam, że dziś uraczymy się tym. Przygotowałam ciasto, a w tym czasie mąż miał pokroić jabłka na plastry 3-4 milimetry. No i pokroił w księżyce jedno-centymetrowej grubości. Ehhh życie nie jest łatwe!

Z przepisu nie zastosowałam się tylko dwóch punktów (jestem coraz bardziej usłuchana ;)). Mianowicie nie dodałam drożdży do ciasta, z prostej przyczyny, nie miałam. Oraz z powodu zdolności czytania nie do końca rozwiniętej posypałam płatkami migdałowymi (w miejsce orzechów pekan) od razu zamiast po 15 minutach pieczenia. Nic to, nawet jeśli się przypalą, to i tak zjemy.

I gotowe🙂

2 uwagi do wpisu “Kurczaczki-bliźniaczki…

  1. No, no, no Kochana🙂 Szalejesz . Też nie raz miałam podwójne żółtka🙂 … ale tylko w jajkach takich z hodowli, od cioci🙂 W takich ze sklepu – nigdy .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s