Nigdy nie mów nigdy.

Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że wyjdę za mąż zabiłabym go śmiechem. Gdyby mi powiedział, że będę szyć sama umarłabym ze śmiechu w minut pięć. Ale cóż, życie się toczy, człowiek się zmienia a niespodzianki same wyskakują z kapelusza. Zwłaszcza króliki.

Zastanawiam się, czy nie doszyć mu kieszonki na brzuszku z tego materiału co spodnie. Co Wy na to?

PS. Od dziś możecie się do mnie zwracać per MiszczO ;).

16 uwag do wpisu “Nigdy nie mów nigdy.

  1. No piękny jest ! 🙂 Wręcz cudowny ! Bez kieszonki ładnie, ale z też będzie ładnie , może nawet ładniej 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s