Marzenie…

… powoli staje się ciałem. Pan Mąż od 1 maja powróci z tułaczki. Dostał zgodę na utworzenie oddziału. Biura już wynajęte, meble zamówione, przeprowadzka w toku. Co to dla mnie oznacza? Koniec mieszkania mojego wymarzonego, koniec centrum, koniec pieszego poruszania się. Wyjazd spowrotem do domu. Długi weekend właśnie na to poświęcimy. Przeprowadzka po raz milion sto pięćdziesiąty ósmy. Dobrze, że się nie przemeldowałam i nie przerejestrowałam samochodów.

Advertisements

5 uwag do wpisu “Marzenie…

  1. Rozrywkowo i Ciebie 🙂 Narzekasz na kolejną przeprowadzkę, a ja nie mogę się doczekać kiedy w końcu przeprowadzimy się do nowego domu bo ciągle jest 1000 nowych powodów które przeszkadzają realizacji tego planu .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s