Za oknem nadzieja…

… młode zielone listka, błękitne niebo, obłoki i słońce, które grzeje przyjemnie moje stare kości. Oddycham. W parku zamieniam kilka zdań ze współwyprowadzaczami. Żal. Już w piątek mnie tu nie będzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s