Jakiś niedobry…

… pies obudził mnie przed piątą. Ona koniecznie musi wyjść! Z doświadczenia wiem, że jak nocną porą musi, to nic trzeba się zbierać, bo będzie awaria.

Nie tym razem. Nie wiem czy to wyjący wiatr, czy jakaś nerwowość w powietrzu, ale nie chodziło o awarię, ale o zabijanie nudy. W sumie było przyjemnie, pusto, cicho i spokojnie, tylko wicher wył (ciepły na szczęście).

Po powrocie ja pod prysznic, a Mała Pierdoła zaginęła gdzieś… chodzę, szukam… a ona w łóżku – dosypia.

.Obrazek

3 uwagi do wpisu “Jakiś niedobry…

  1. Mój Jogi nauczył się wchodzić po schodach na poddasze. Zanim dotrze do celu jakim jest sypialnia rodziców i ich łóżko musi zajrzeć do mnie. Staje w drzwiach, patrzy. Jeśli otworzę chociaż jedno oko podchodzi bliżej albo idzie do rodziców, jeśli nie i np. zakryję się po sam czubek nosa podchodzi tak blisko, żeby mógł sprawdzić czy śpię i zagląda przez metalowe żłobienia łóżka, czasamitrochę powarczy 🙂 Jak ma ochotę to wskakuje na łóżko, trochę mnie pogryzie i pójdzie a jak nie to chwilę poogląda mój pokój, sprawdzi czy aby na pewno jestem w łóżku i dopiero drepcze do rodziców 😉 Taką pobudkę mam 2 do 3 razy nad ranem 😛

  2. oj to moja już z takiego mędzenia wyrosła, robi pobudkę (robiła do tej pory) nocą w sprawach naprawdę pilnych. Nie wiem co się dziś chciało, może po wczorajszych kościach bolał ją brzuch…

  3. Mój w nocy idzie na matę rozłożoną w kuchni. W dzień piszczy i drapie w drzwi żeby go wypuścić 😉
    Jest strasznie milusiński i mógłby się tulić godzinami 😉

    Oj… może to i przez kości faktycznie.Chociaż mój też miał ostatnio jakieś rewelacje z brzuszkiem, a nie miał po czym…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s