Moja bratanica…

… lat 9 od dłuższego czasu boryka się z okulistą. Ma taką samą wadę jak my wszyscy, czyli plusy, z tą różnicą, że jedno oko jej bardzo słabnie, cokolwiek by Pani Okulistka nie wymyśliła. W końcu zdarzyło się tak, że mała pojechała na rezonans. Po kilku miesiącach czekania w końcu został przeprowadzony. Niestety wersja oficjalna z kliniki rezonansu głosiła, że się nie udało i trzeba jeszcze raz. Jak mus to mus, minęło kilka następnych tygodni i są wyniki. Diagnoza: tętniak. Teraz czekamy do połowy marca na wizytę do neurochirurga. Mało ich i mimo, że prywatna wizyta, to i tak trzeba czekać kilka tygodni.

Obrazek

13 uwag do wpisu “Moja bratanica…

    • ja wciąż nie przyjmuję tego do wiadomości.. chyba przyjęłam dziecięcy sposób jak nie widać to nie ma…

      zresztą nie ma co się nakręcać na zapas… może się okaże, że to jakaś pierdoła… trzeba być dobrej myśli

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s