W głowie…

… mi się pokręciło. Wczoraj byłam u dentysty późnym wieczorem, zrobiłam kamień i wiedziona jakąś chorobą psychiczną chyba poprosiłam o lakierek. Lakierek okazał się być delikatnie mówiąc halucynogenny. Takich głupot jakie mi się dzisiaj w kolorze śniły, to już dawno nie widziałam.

Po pierwsze 1 września najechali nas znowu Niemcy, nie zabijali tylko jechali w ciężarówkowych konwojach, a zielone łąki, słońce i skowronki dopełniały obrazka. Już chwilę później  nie byli to Niemcy, a jakaś prymitywna cywilizacja z innego wymiaru. On przybyli zasiedlić nasz świat, a my mieliśmy się wybrać do ich, niekoniecznie dobrowolnie. Sen skończył się na tym, że planowałam się włamać do księgarni po poradnik przetrwania i zielnik. Obudziła mnie trwoga, że za takie przestępstwo mnie rozstrzelają.

10 uwag do wpisu “W głowie…

  1. Częściej chodź do dentysty i spisuj te sny, a niezłą kasę za scenariusz do thrillera zgarniesz :))))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s