Wracjąc z Wrocławia…

… zabrałam autostopowiczkę, studentkę 3 roku weterynarii, Miriam. Gaduła straszna😉. Była świeżo po wyprawie autostopowej do Meczugorie w Bośni i Hercegowinie. Prawie trzy godziny jazdy minęły jak 10 minut. Takiej radości życia dawno nie widziałam.

Aż strach spojrzeć w lustro.

Gdzie ona jest, gdzie się schowała, może już umarła, a może jeszcze jest szansa. Jutro wraca on, we wtorek wizyta w poradni, a ja … ja wciąż jeszcze nie rozpakowałam swoich rzeczy.

2 uwagi do wpisu “Wracjąc z Wrocławia…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s