Zaskoczyliśmy chyba…

… dzisiaj Pana z poradni. W zasadzie to stwierdził, że odwaliliśmy kawał roboty i jeśli rozumiemy, co się w tę sobotę stało, jeśli wiemy jak to utrzymać i chcemy się starać, to w zasadzie jesteśmy w dobrym miejscu.

Jedyne co zrobiliśmy inaczej niż zwykle, to doprowadziliśmy kłótnię do końca… kłóciliśmy się tak długo, że zostało wszystko powiedziane. I tak jak pisałam wcześniej trybiki wskoczyły tam gdzie powinny.

Mam świadomość, że utrzymanie tego stanu może nie być łatwe, ale co zrobić, kto nie ryzykuje ten nie ma.

 

7 uwag do wpisu “Zaskoczyliśmy chyba…

  1. mam nadzieję, że zrobiło się lżej na sercu po tej kłótni. Swoją drogą niewiele osób potrafi się dobrze kłócić, tak…konstruktywnie:) wielu pozytywnych odkryć życzę!

    • widziałam taką fotkę gdzieś na fejsie – idąca para staruszków i komentarz, że oni są z pokolenia, które zamiast wyrzucać, to co popsute, to naprawia… ja chyba też taka jestem😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s