5:20…

… budzik dzwoni, człowiek wstaje. Jak nie wstanie od razu, to nie wstanie już wcale. Tak więc człowiek wstaje. Tupta do łazienki. Robi siusiu, spuszcza wodę. Wpełza pod prysznic. A tam…. syk suchych rur. Ani zimnej, ani ciepłej.

15 uwag do wpisu “5:20…

  1. Przypomniał mi się kadr z „Wilka i Zająca”, kiedy rzeczony Wilk brał ablucje. Z kapiącego kranu na palec nabrał aptekarską miarę wody (czyli kroplę) na palec, podzielił tą porcję z drugim palcem, przemył oczy i wziął ręcznik i zaczął wycierać plecy…
    Bareja się cieszy.

    Współczuję pory wstawania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s