Jestem nienormalna.

To pewne. Nie rozumiem tego co się do mnie mówi, nie rozumiem ludzi, nie rozumiem siebie, nie rozumiem Ciebie.

W styczniu wyjedzie na pół roku na naukę języka, przez ten czas każde z nas przemyśli sprawę po raz kolejny (ile jeszcze tych razów?).

Pisałam już, że nie lubię świąt? Pisałam, pewnie nie raz i nie tylko tutaj. Rok temu byliśmy dokładanie w tym samym miejscu, 27 grudnia byłam spakowana i wyprowadzona. W tym roku obyło się bez pakowania. Głównie dlatego, że w mieszkaniu do którego się wyprowadziłam poprzednio jest teraz biuro.

Dlaczego i po co w to gram? Tutaj powraca kwestia szczerości, czy jestem w stanie być szczera sama ze sobą? Dopóki tego nie zrobię, nie dowiem się dlaczego i po co.

Mam jedno marzenie… za takie marzenie zamykają w wariatkowie.

9 uwag do wpisu “Jestem nienormalna.

  1. Bzdura, Dziewczyno, bzdura na resorach! Za marzenia nie zamykają 🙂 ja też jestem nienormalna i za moje marzenia musiałabym odsiedzieć przynajmniej trzy życia 😛 śmiało marz!

    • Wiesz, to rozwiązanie, jeśli o tym marzysz, nie jest rozwiązaniem niczego. I to nie rozwiązuje żadnych problemów ani zmartwień. Uwalnia Cię tylko od życia, które jakby nie było masz jedno. Są momenty trudne, problemy się piętrzą i wydaje się, że już się nie uwolnisz, że droga jest tylko jedna. Ale jeśli poczekasz, dowiesz się, że życie podsunie powiązanie o jakim nie miałaś pojęcia, i zdarzy się to nagle. Z doświadczenia wiem, że warto poczekać na ten moment, kolejny element układanki, ujrzeć całkiem nowy obraz, i być ciekawym kolejnych. Ty rządzisz swoim życiem i jeśli chcesz, żeby coś się zmieniło, to się zmieni. Jeśli będziesz narzekać i uciekać od siebie – nie zmieni się nic. To zależy tylko od Ciebie! Wspieram Cię 🙂

    • To nie tak, ze jest za trudno… Tylko za nudno, w odniesieniu do wszechswiata moje istnienie nic nie znaczy, urodzilam sie by umrzec, spelnilam wiekszosc swoich marzen poza lotem w kosmos i wyprowadzka do Australii. Genow dalej nie posle, nie wynajde lekarstwa na raka, moje zycie polega na sprawianiu sobie przyjemnosci, zadnych obowiazkow, nie stanowi zadnej wartosci wg moich standardow wartosci i jakosci… Mysle, ze kazdy ma prawo sam decydowac o sobie lacznie z sposobem i czasem zejscia, lepiej krotko a intrnsywnie, niz …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s