przez…

… te dwa tygodnie kiedy mnie nie było raczysko nabrało rozpędu. Do tej pory ojciec nie golił sobie jednego miejsca na szyi, omijał je regularnie. Teraz nie goli prawie całego lewego policzka. Nawet o tym za bardzo nie wie. Nie wiem, czy nie widzi tej lewej strony twarzy, czy stracił w niej czucie, bo policzek ma jeszcze bardziej opuszczony.

Bratowa mówi, że od soboty nie umie już noża w lewej ręce trzymać a lewa nogę coraz bardziej pociąga zamiast stawiać przy chodzeniu. Wczoraj myślał, że jest grudzień. Coraz więcej śpi.

Tyle dobrego, że się dobrze czuje. Głowa go nie boli. Spokojnie sobie żyje.

Dodatkowe badania histopatologiczne miały dać wynik w ciągu 10 dni. Dziś mija dzień 14 i nadal nie ma wyników. Im się nie śpieszy. Oni mają czas.

Jak byliśmy dwa tygodnie temu z wizyta u lekarza dałam jeszcze do oceny wyniki rezonansu bratanicy, na szczęście neurochirurg ocenił je jako problemy wieku rozwojowego. Powiedział nam również, że choroba ojca nie jest chorobą dziedziczną.

2 uwagi do wpisu “przez…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s