wieki całe…

… tutaj nie zaglądałam.

Dużo się dzieje.

Najważniejsze, co z Tatą? Nie najgorzej. Chemię przyjmuje znosi to dobrze fizycznie, choć psychicznie miał mały zjazd. W poniedziałek odbyłam z nim małą rozmowę dyscyplinującą, póki co wydaje się, że podziałała. Zaczął się ruszać,, wstawać z łóżka i przestał zgrywać umierającą bidulkę. Umówiliśmy się, że pojedziemy do Portugalii  kiedy nabierze trochę siły. Mam nadzieję, że odniesie to swój motywujący skutek.

U mnie w pracy nie najgorzej również. Wprowadzam małe zamieszanie, żeby nieco przesunąć mój obszar obowiązków w stronę która lubię bardziej niż excelowe tabelki. Z małymi sukcesami.

W małżeństwie – renesans w toku.

W depresji – jakiej depresji? Pół małej tabletki rano nadal czyni cuda😉.

A najważniejsze, u mnie Wigilia!

A u Was, co słychać? Jak zdrowie? Jak rodzina?

8 uwag do wpisu “wieki całe…

  1. Ja kupiłam samochód, źle wypełniłam PCC, w międzyczasie miałam wypadek samochodowy nowym samochodem, a obecnie przeżywam silny ból głowy – tak silny, że zaczynam wyczuwać Voldemorta..;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s