Na tydzień…

… przed 15 rocznicą ślubu wysłałam e-mail do prawniczki z prośbą o przygotowanie pozwu rozwodowego. Znudziło mi się, za nikogo życia nie przeżyjesz, jak ktoś chce być nieszczęśliwy to do usranej śmierci będzie. Mnie mojego szkoda. Ma być krótkie, nie chcę go marnować na rozpamiętywaniu problemów, tylko na rozwiązaniach. Chcę wracać do domu i nie musieć się tłumaczyć, że mieszkanie nie wygląda jak muzeum, ponieważ jedna z filiżanek ma uszko nie w tę stronę. Chcę mieć psa albo kota. Chcę mieszkać z kimś kogo obchodzi co robiłam w pracy, jak się czuję, co chcę robić lub chcę mieszkać sama.

Samość w samotności jest dużo bardziej zjadliwa niż samotność we dwoje.

Trzymajcie kciuki, abym znowu nie wymiękła.

 

Ja pierdolę, co ze mnie za człowiek??? Po rozmowie z mężem 138-90, puls 78.

Jedna uwaga do wpisu “Na tydzień…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s