Coraz bardziej…

… klarowne staje się to co myślę i czuję. Tak, dla odmiany tym razem wiem co czuję.

Nadal jest to mieszanina strachu, ulgi, radości i niepokoju, niemniej wygląda na to, że delikatnie zaczynam zmierzać w kierunku radości. W środku wszystko dygocze, znowu nie mogę spać, coraz mniej jem.

Umówiłam się z mężem, że za dwa tygodnie siadamy ponownie do tematu i finalizujemy umowę z prawniczką. Ma trochę zawodowych spraw do skończenia, nie chcę niepotrzebnie eskalować napięcia, które żadnemu z nas nie służy. Wytrzymam, choć wszystko w środku dygocze, a uśmiechać się jest coraz trudniej.

Zaniepokoił mnie wczoraj stwierdzeniem rzuconym mimochodem, że z tego wszystkiego to ja najlepiej wyjde na sprzedazy mieszkania. Myślałam, że mamy wszystko domówione, ja biorę jedno mieszkanie, jeden samochód, pół gotówki. Dla mnie 1/3 majątku dla niego 2/3. mam nadzieję, że dotrzyma słowa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s