Właśnie mi…

… powiedział, że wiedział od zawsze, że to nie było poronienie. Tylko nie chciał „rozdrapywać” tematu, dlatego zostawił mnie z tym samą. A ja przez blisko 18 lat się pilnuję, żeby nie pić i się nie wygadać po pijaku. Od 18 lat każę się i nie pozwalam sobie na szczęście, co tam szczęście, na chwile oddechu i rozluźnienia. Że gdybym go zapytała to oby się zgodził, tylko nie przyszłam z tym do niego.Że mamusia mu powiedziała, że nie poroniłam tylko usunęłam. Zabawne mamusia przed tym widziała mnie tylko raz.

Potem leciały standardy, że go nie szanuję, że się mnie boi, że zły człowiek ze mnie, ale za to dobrze udają dobrego.A i że to moja wina, że nie mam nikogo bliskiego, że on ma przyjaciela, bo wie jak dobierać.

Nawet nie usłyszał, kiedy powiedziałam, że żyłam w przekonaniu, że mam przyjaciela i, że to on. Nikogo nigdy tak blisko nie dopuściłam. Pomyliłam się?

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Właśnie mi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s